Katarzyna Kołbuś: Czym jest rozporządzenie 2024/1781?
Jacek Zatoński: Jest to rozporządzeniu w sprawie ekoprojektowania dla zrównoważonych produktów, znane również jako ESPR. To w skrócie – jeden fundament nowej polityki Unii Europejskiej nastawionej na zrównoważony rozwój. We wcześniejszych przepisach ekoprojektowanie dotyczyło głównie sprzętu elektronicznego i efektywności energetycznej. Teraz praktycznie każdy produkt fizyczny sprzedawany w UE może zostać objęty szczegółowymi wymogami dotyczącymi trwałości, możliwości naprawy, recyklingu czy efektywności energetycznej. Firmy będą musiały teraz przemyśleć cały cykl życia swoich produktów, od fazy projektowania po utylizację i zastanowić się, jak na każdym etapie życia zmniejszyć negatywne oddziaływania na środowisko. Jednym z głównych narzędzi do wdrożenia tych działań jest cyfrowy paszport produktu.
KK: Zatrzymajmy się na cyfrowym paszporcie produktu. Jak byś wytłumaczył jego główną ideę wprost dla praktyków?
JZ: Najprościej mówiąc, cyfrowy paszport produktu (red. DPP – Digital Product Passport) to bardzo rozbudowany opis produktu, obejmujący takie kwestie jak: z jakich surowców się składa i jakie jest ich źródło pochodzenia, jak został wyprodukowany, ile zużywa energii, jak wpływa na środowisko, jak go naprawić i poddać odzyskowi. W większości przypadków opis ten będzie musi zostać umieszczony w internecie, a dostęp do niego będzie odbywał się poprzez zeskanowanie kodu QR lub chipu RFID dołączonego do produktu.
KK: Co to oznacza dla firm?
JZ: Przede wszystkim konieczność uporządkowania danych produktowych w całym łańcuchu dostaw. Dla rynku – większą przejrzystość i możliwość porównywania produktów nie tylko pod względem ceny czy jakości, ale również wpływu na środowisko.
KK: Jakie kategorie produktów będą objęte cyfrowym paszportem?
JZ: Komisja Europejska przyjęła podejście stopniowe. Pierwsza fala obejmie tekstylia, odzież, baterie i akumulatory, ze względu na zaawansowanie prac, spodziewamy się konkretnych wymogów już w 2027 roku. Następnie elektronika konsumencka, meble, a docelowo praktycznie wszystkie produkty konsumenckie z wyjątkiem żywności, pasz i leków.
KK: ESPR wprowadza również zakaz niszczenia niesprzedanych produktów, takich jak odzież, akcesoria i obuwie. Jakie obowiązki będą się z tym wiązać?
JZ: To jeden z najbardziej radykalnych przepisów ESPR. Branża modowa niszczy rocznie towary warte miliardy euro – to czyste marnotrawstwo niezgodne z gospodarką obiegu zamkniętego i celami redukcji śladu węglowego. Od lipca 2026 roku duże firmy będą musiały prowadzić szczegółową ewidencję wszystkich niesprzedanych produktów. Każda sztuka będzie musiała być zarejestrowana w systemie. Trzeba będzie odnotowywać, ile zostało wyprodukowane, ile sprzedane, ile pozostało. Kluczowy będzie obowiązek raportowania – firmy będą musiały publicznie ujawniać liczbę zniszczonych produktów oraz podawać uzasadnienie. I tu uwaga - „nie sprzedało się” przestaje być uzasadnieniem. Niszczenie będzie dozwolone tylko w wyjątkowych przypadkach takich, jak zagrożenie zdrowia czy bezpieczeństwa.
KK: Jak można sobie uprościć te procesy?
JZ: Firmy będą musiały wdrożyć hierarchię postępowania z nadwyżkami. Najpierw darowizny – współpraca z organizacjami charytatywnymi. Potem przeceny i wyprzedaże w alternatywnych kanałach. Następnie przetworzenie na inne produkty czy surowce. Dopiero gdy wszystko zawiedzie i istnieje udokumentowane ryzyko, można będzie rozważyć utylizację. Ale nawet wtedy trzeba będzie udowodnić, że podjęto wszystkie możliwe kroki alternatywne. To oznacza kompletną zmianę modeli biznesowych. Firmy będą musiały lepiej planować produkcję, pracować na mniejszych seriach, inwestować w systemy predykcyjne. Małe firmy, czyli te zatrudniające poniżej 250 osób, dostają dwa lata więcej na dostosowanie, ale radziłbym nie czekać.
KK: Wracając do paszportu produktu, podpowiedz proszę, jakie dane środowiskowe będą tu kluczowe?
JZ: W ramach informacji zawartych w DPP będzie musiało znaleźć się również obliczenie śladu środowiskowego na każdym etapie życia produktu (red. LCA – Life Cycle Assessment). Będzie miało to podobny charakter do podobny do obecnych deklaracji środkowych produktów (red. EPD – Environmental Product Declarations). LCA obejmuje takie kwestie jak: ślad węglowy (emisja dwutlenku węgla), zużycie wody, energii czy surowców. Wśród danych znajdą się również informacje substancjach niebezpiecznych – pełna lista chemikaliów, szczególnie substancje wzbudzające szczególnie duże obawy (red. SVHC). Dodatkowo niezbędne będą dane o zawartość materiałów z recyklingu i potencjał recyklingowy samego produktu.
KK: Co to w praktyce oznacza?
JZ: Sporządzający paszport będą musieli przedstawić informacje, czy da się dany produkt w pełni przetworzyć. Mało tego – wskazać, jakie komponenty można odzyskać i jak to zrobić. Te wszystkie dane mają budować pełny obraz wpływu produktu na środowisko i umożliwić rzeczywistą gospodarkę cyrkularną.
KK: Kto ma to raportować? Kto w organizacji powinien odpowiadać za DPP — dział ESG, EHS, compliance, produkcja, IT?
Temat jest tak rozległy i różnorodny, że ciężko, aby zagadnieniem tym zajmowała się tylko jedna osoby czy dział. Najlepiej działa to w międzydziałowych zespołach z jasnym liderem. Project manager koordynuje pracę zespołu, w którym produkcja dostarcza dane techniczne, zakupy pozyskują dane od dostawców, ESG/EHS weryfikuje aspekty środowiskowe, compliance pilnuje zgodności z regulacjami, a IT buduje infrastrukturę techniczną.
KK: Gdybyś miał wskazać jedną rzecz, którą firmy powinny zrobić już teraz, aby nie zostać zaskoczonymi przez nowe regulacje – co by to było?
JZ: Najważniejszym krokiem jest zmapowanie danych produktowych w organizacji. Wiele firm zakłada, że dysponuje potrzebnymi informacjami, ale gdy zaczyna się je zbierać w jednym miejscu, okazuje się, że są one rozproszone między różnymi systemami, dostawcami i działami, a wielu danych brakuje. Dlatego pierwszym realnym krokiem powinien być audyt danych: jakie informacje o produktach już mamy, gdzie są przechowywane, kto za nie odpowiada i czego brakuje. Firmy, które teraz zainwestują czas w uporządkowanie swoich danych produktowych i zaczną wymagać od swoich partnerów biznesowych brakujących danych, będą o lata świetlne przed konkurencją, gdy przyjdą konkretne wymogi. Czekanie na konkretne akty delegowane dla danej branży to strategia wysokiego ryzyka.
Więcej artykułów z zakresu ESG przeczytasz w Monitorze PCDK. Pobierz TUTAJ
Poznaj najbliższe szkolenia z zakresu ESG
| Temat | Start | Forma | |
|---|---|---|---|
| Ślad węglowy w organizacji - zakres 1 i 2 | 10 kwietnia 2026 | On-line | |
| Akademia śladu węglowego- zakres 1,2, 3 oraz produktu. (3 dni) | 10 kwietnia 2026 | On-line | |
| Obliczanie śladu węglowego organizacji – zakres 3 (scope 3) | 15 kwietnia 2026 | On-line | |
| Obliczanie śladu węglowego organizacji – zakres 3 (scope 3) | 15 kwietnia 2026 | On-line | |
| CBAM 2026: Nowe obowiązki importerów – jak przygotować firmę? | 15 kwietnia 2026 | On-line |





