
O rentowności zrównoważonego rozwoju rozmawiamy z Anną Maschke, ekspertką ds. ESG, systemów zarządzania i zgodności produktowej, która od lat wspiera firmy w przekładaniu wymagań regulacyjnych na realne procesy operacyjne i wymierne efekty biznesowe. Dzięki wieloletniej praktyce audytorskiej i wdrożeniowej obserwuje z bliska, w jaki sposób ESG wpływa na koszty, ryzyka, przewagi konkurencyjne i finansową odporność organizacji.
Mierzenie rentowności ESG powinno odbywać się w taki sam sposób, jak ocenia się każdą inną inwestycję biznesową — przez pryzmat danych finansowych, operacyjnych i ryzyk. Największym błędem jest traktowanie ESG jako „miękkiego” obszaru, którego nie da się przełożyć na liczby. Dziś istnieją bardzo konkretne wskaźniki, które pozwalają zobaczyć, czy działania ESG faktycznie przynoszą firmie wartość.
Słowa „zielony”, „eko” czy „zrównoważony” przez lata budowały wizerunek polskich marek. W marketingu ESG były synonimem nowoczesności i odpowiedzialności. Dzisiaj takie deklaracje stają się obszarem wymagającym szczególnej ostrożności i weryfikacji. Z jednej strony rośnie świadomość konsumentów - klienci coraz uważniej analizują obietnice firm; z drugiej - standardy regulacyjne i egzekucyjne zaostrzają się.