
Unijne przepisy dotyczące zrównoważonych produktów zaczynają wchodzić w fazę realnych obowiązków dla biznesu. Rozporządzenie ESPR (Ecodesign for Sustainable Products Regulation) 2024/1781 wprowadza nowe wymogi dotyczące projektowania, raportowania i gospodarowania produktami. Co dokładnie zmieni się w praktyce działalności przedsiębiorstw i jak przygotować się do nowych regulacji? Między innymi o tym rozmawiamy z Jackiem Zatońskim, partnerem w PCDK i szefem działu doradztwa środowiskowego i ESG.
Od ponad trzech dekad norma ISO 9001 jest fundamentem zarządzania jakością w organizacjach na całym świecie. Dla wielu firm stała się synonimem uporządkowanych procesów, stabilności operacyjnej i wiarygodności wobec klientów. Jednak świat, w którym powstała obecna wersja normy – ISO 9001:2015 – znacząco się zmienił.
Gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) coraz częściej pojawia się w strategiach firm – zarówno jako odpowiedź na regulacje, jak i na rosnące koszty surowców, energii oraz presję konkurencyjną. Wiele firm rozpoczyna transformację cyrkularną od powierzchownych i naśladowczych inicjatyw, podążając za trendem, potrzebą działań wizerunkowych, itp. Tymczasem GOZ nie jest zestawem gotowych rozwiązań.
Sztuczna inteligencja przekształca sposób, w jaki firmy działają i raportują swoje wyniki w obszarze ESG. Jednak mimo ogromnego potencjału, narzędzia AI niosą ze sobą zarówno ryzyka, jak i szanse — i to one mogą zadecydować o wartości, jaką technologia ta wniesie do strategii zrównoważonego rozwoju.
Małe i średnie przedsiębiorstwa coraz częściej stają wobec wymagań, które jeszcze kilka lat temu były domeną wyłącznie dużych korporacji. Wobec konieczności wykazania zgodności z międzynarodowymi standardami odpowiedzialnego prowadzenia biznesu, ocen etycznych i socjalnych czy obecności na platformach ratingowych.
W rozmowach o ESG najwięcej uwagi przyciągają zwykle kwestie środowiskowe i społeczne. Są powiązane z konkretnymi wymaganiami regulacyjnymi, wdzięczne komunikacyjnie i dobrze wpisują się w aktualne trendy rynkowe. Tymczasem ład zarządczy – G jak Governance – pozostaje najczęściej pomijanym, a czasem wręcz lekceważonym filarem. Podczas gdy to właśnie ten element decyduje, czy organizacja działa sprawnie, przewidywalnie i efektywnie.
O rentowności zrównoważonego rozwoju rozmawiamy z Anną Maschke, ekspertką ds. ESG, systemów zarządzania i zgodności produktowej, która od lat wspiera firmy w przekładaniu wymagań regulacyjnych na realne procesy operacyjne i wymierne efekty biznesowe. Dzięki wieloletniej praktyce audytorskiej i wdrożeniowej obserwuje z bliska, w jaki sposób ESG wpływa na koszty, ryzyka, przewagi konkurencyjne i finansową odporność organizacji.
Mierzenie rentowności ESG powinno odbywać się w taki sam sposób, jak ocenia się każdą inną inwestycję biznesową — przez pryzmat danych finansowych, operacyjnych i ryzyk. Największym błędem jest traktowanie ESG jako „miękkiego” obszaru, którego nie da się przełożyć na liczby. Dziś istnieją bardzo konkretne wskaźniki, które pozwalają zobaczyć, czy działania ESG faktycznie przynoszą firmie wartość.
Słowa „zielony”, „eko” czy „zrównoważony” przez lata budowały wizerunek polskich marek. W marketingu ESG były synonimem nowoczesności i odpowiedzialności. Dzisiaj takie deklaracje stają się obszarem wymagającym szczególnej ostrożności i weryfikacji. Z jednej strony rośnie świadomość konsumentów - klienci coraz uważniej analizują obietnice firm; z drugiej - standardy regulacyjne i egzekucyjne zaostrzają się.
Słowa „zielony”, „eko” czy „zrównoważony” przez lata budowały wizerunek polskich marek. W marketingu ESG były synonimem nowoczesności i odpowiedzialności. Dzisiaj takie deklaracje stają się obszarem wymagającym szczególnej ostrożności i weryfikacji. Z jednej strony rośnie świadomość konsumentów — klienci coraz uważniej analizują obietnice firm; z drugiej — standardy regulacyjne i egzekucyjne zaostrzają się.