PPWR wszedł 12.08.2016 i nałożył na wszystkie państwa członkowskie obowiązek ustanowienia krajowych przepisów dotyczących kar za naruszenie tego rozporządzenia. Kary te muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Unia Europejska wyznacza ogólne ramy, ale konkretne kwoty grzywien ustalają poszczególne kraje.
Kary administracyjne dla firm według projektu UC100
Od 2029 roku z okresem przejściowy ustalonym na lata 2027-2028 to producenci mają ponosić koszty zbiórki, transportu i recyklingu odpadów opakowaniowych, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”. Złamanie prawa w tym zakresie wiązać się będzie z dotkliwymi konsekwencjami. I tak według propozycji z projektu UC100:
- Brak wpisu do rejestru BDO: Kara finansowa wynosi od 5 000 zł do nawet 1 000 000 zł. Wiąże się to również z natychmiastowym zakazem wprowadzania produktów w opakowaniach na polski rynek.
- Brak dokumentacji technicznej opakowania: Za nieposiadanie wymaganych prawem dokumentów (potwierdzających np. przydatność do recyklingu) grozi kara od 10 000 zł do 2 000 000 zł.
- Błędy lub brak ewidencji i sprawozdawczości: Za nieprowadzenie rzetelnej ewidencji odpadów opakowaniowych, niezłożenie kwartalnego raportu lub podanie fałszywych danych grożą wysokie kary administracyjne oraz sankcje skarbowe.
- Współpraca z niezarejestrowanym podmiotem: Finansowo ukarane mogą zostać obie strony transakcji (zarówno podmiot wprowadzający, jak i jego kontrahent), jeśli jeden z nich nie dopełnił obowiązków rejestracyjnych.
- Brak realizacji poziomów recyklingu: Jeśli producent (lub organizacja ROP) nie osiągnie wymaganych progów recyklingu, nakładana będzie tzw. opłata produktowa o charakterze sankcyjnym.
- Odpowiedzialność osobista zarządu: Kontrowersyjnym punktem projektu, podnoszonym przez organizacje biznesowe (np. Konfederację Lewiatan), jest niejasność, czy kary finansowe będą dotyczyć wyłącznie spółek, czy również osób fizycznych zasiadających w ich zarządach.
- Brak zasady proporcjonalności: Biznes krytykuje projekt za to, że urzędnicy będą mogli nakładać potężne kary od razu, bez wcześniejszego wezwania do usunięcia uchybień lub udzielenia upomnienia przy pierwszym drobnej pomyłce.
Sankcje te mają być nakładane przez Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska (WIOŚ) oraz Inspekcję Handlową za niedopełnienie obowiązków związanych z Rozszerzoną Odpowiedzialnością Producenta (ROP) oraz nowym unijnym rozporządzeniem PPWR.
Status projektu i sprzeciw rynku
Polski projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (nr UC100) w ramach konsultacji społecznych dostał ponad tysiąc uwag (mało tego, ze względu na ryzyko wzrostu kosztów i obciążeń dla gospodarki krytykują go także inne ministerstwa, w tym Ministerstwo Rolnictwa). Przedsiębiorcy podkreślają, że to nie sama idea rozszerzonej odpowiedzialności, ale sposób jej egzekwowania budzi ich zarozumiały opór. Kluczowy w tym zakresie raport przygotowany przez Instytut Finansów Publicznych na zlecenie Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ochrony Środowiska „Ekonomiczne skutki reformy systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych” (11.06.2026) podkreśla, że Polska jest liderem unijnej reformy gospodarowania odpadów opakowaniowych.
Poziom recyklingu wzrósł z 26,3% w 2003 r. do 67,4% w 2023 r., co oznacza awans z jednego z ostatnich miejsc w UE do poziomu średniej unijnej. Masa odpadów opakowaniowych poddanych recyklingowi wzrosła w tym czasie ponad sześciokrotnie. Obecny system – oparty na konkurencji między organizacjami odzysku opakowań i rynkowym obrocie dokumentami DPR – okazał się sprawny - czytamy w raporcie.
Według twórców raportu, co potwierdzają też uwagi rynku skierowane w ramach konsultacji projektu, ten stan rzeczy zmieniłoby wprowadzenie UC100, ponieważ projekt zakłada dużą centralizację i przekazanie kluczowych zadań oraz środków m.in. pod nadzór państwowy, a konkretnie – funkcję organizacji odzysku opakowań z prywatnych inicjatyw przerzucona zostałaby na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zaś opłata produktowa zostałaby zastąpiona nową opłatą opakowaniową. NFOŚiG gospodarowałby ogromnym funduszem, który miałby w zamyśle wspierać branżę, ale de facto spora jesgo część szłaby na samo funkcjonowanie Funduszu Analogicznie do chociażby NFZ, z którego pieniądze magicznie znikają, dysponowane na całą nadmiernie rozbudowaną machinę urzędniczą.
W podsumowaniu wyżej wspomnianego raportu jego autorzy podkreślają również, że:
trudno uniknąć wrażenia, że nie chodzi w tej reformie o poprawę efektywności gospodarki opakowaniowej, lecz pod pozorem jej usprawnienia wspiera się nieefektywną gospodarkę komunalnymi odpadami innymi niż opakowaniowe. To nieefektywny mechanizm radzenia sobie z problemami wydajności, polegający na "równaniu w dół".
Dotkliwe kary, które proponuje polski projekt, mogłyby więc posłużyć temu samemu celowi, co mija się z ogólnymi założeniami reformy.
Więcej artykułów z zakresu ESG przeczytasz w Monitorze PCDK. Pobierz TUTAJ



