Przez lata obszar CSR, a później ESG, cieszył się na rynku dużą swobodą. Firmy chętnie chwaliły się sadzeniem drzew czy redukcją plastiku, rzadko prezentując twarde dane, które pozwalałyby na realne porównanie ich działań z konkurencją. Z tym podejściem bezkompromisowo rozprawiają się nowe przepisy. Wprowadzenie obowiązkowej atestacji raportów zrównoważonego rozwoju przez zewnętrzne, niezależne podmioty to fundament nowej architektury transparentności w biznesie.
Kto weźmie odpowiedzialność za dane?
Kluczową rolę w nowym systemie odgrywają biegli rewidenci oraz akredytowane firmy certyfikujące. To na ich barkach spoczywa obowiązek podpisania się pod niefinansową częścią działalności przedsiębiorstwa. Co istotne, ustawodawca nie zmusza firm do korzystania z usług tego samego audytora, który bada tradycyjny bilans finansowy – przedsiębiorstwa mają tu pełną swobodę wyboru rynkowego partnera, o ile posiada on odpowiednie uprawnienia nadane m.in. przez Polską Izbę Biegłych Rewidentów.
Audytor nie ocenia jednak, czy firma jest „wystarczająco ekologiczna”. Jego zadaniem jest bezstronne zbadanie, czy procesy zbierania danych są szczelne, a przedstawione wskaźniki odzwierciedlają stan faktyczny i są zgodne z rygorystycznymi Europejskimi Standardami Sprawozdawczości Zrównoważonego Rozwoju (ESRS).
Od ograniczonej pewności do pełnej kontroli
Unijny regulator zdawał sobie sprawę, że rynek potrzebuje czasu na adaptację do tak głębokich zmian. Z tego powodu proces wdrażania audytów został podzielony na dwa etapy.
W pierwszym okresie weryfikacja odbywa się na poziomie tzw. ograniczonej pewności (limited assurance). W praktyce oznacza to badanie o charakterze negatywnym. Audytor skupia się na analizie procedur, systemów IT oraz wywiadowi z kadrą zarządzającą. Końcowy raport z takiego badania stwierdza, że na podstawie przeprowadzonych prac nie ujawniono niczego, co podważałoby wiarygodność dokumentu.
Docelowym standardem, który zostanie wprowadzony w kolejnych latach, jest jednak wystarczająca pewność (reasonable assurance). To poziom odpowiadający klasycznemu audytowi finansowemu. W tym wariancie audytor nie opiera się już na deklaracjach – fizycznie weryfikuje źródła u zarania, sprawdzając m.in. faktury energetyczne, liczniki na liniach produkcyjnych czy specyfikacje techniczne dostawców w całym łańcuchu wartości.
Co dokładnie sprawdza audytor?
Przedmiotem szczegółowej kontroli są trzy kluczowe filary:
- Analiza podwójnej istotności: Audytor bada, czy firma rzetelnie i bezstronnie oceniła, jak jej biznes wpływa na otoczenie (środowisko i ludzi) oraz jak trendy klimatyczne i społeczne wpływają na jej model biznesowy i kondycję finansową.
- Ścieżka audytowa danych: Sprawdzane jest pochodzenie każdej informacji. Kluczowe znaczenie ma wykazanie, w jaki sposób surowe dane – np. metry sześcienne zużytej wody czy kilowatogodziny – zostały przeliczone na finalne wskaźniki emisji gazów cieplarnianych w Zakresach 1, 2 i 3.
- Cyfryzacja raportu: Raport ESG musi zostać przygotowany w formacie XHTML i odpowiednio oznakowany (otagowany) znacznikami XBRL. Umożliwi to maszynowe czytanie dokumentu i zasilenie nim ogólnoeuropejskiej bazy danych ESAP.
Ryzyko, którego nie da się zignorować
Konsekwencje negatywnej opinii audytora lub odmowy wydania atestu wykraczają daleko poza straty wizerunkowe. Ponieważ raport ESG stanowi integralną część sprawozdania z działalności zarządu, jego zablokowanie przez audytora uniemożliwia formalne zatwierdzenie całego rocznego sprawozdania finansowego firmy.
Dla członków zarządów oznacza to bezpośrednie ryzyko odpowiedzialności karnej i finansowej za poświadczenie nieprawdy lub niedopełnienie obowiązków. Ponadto rynek finansowy wysyła jasny sygnał: podmioty pozbawione rzetelnie zaatestowanego raportu ESG będą systemowo odcinane od atrakcyjnego finansowania dłużnego, a ich wyceny giełdowe mogą drastycznie spaść.
Nowe przepisy bezpowrotnie zmieniają status raportowania niefinansowego. Zielona sprawozdawczość przestała być domeną wyłącznie działów PR – stała się twardą dyscypliną matematyczno-prawną, w której za każde słowo i liczbę trzeba odpowiedzieć przed niezależnym rewidentem.
Więcej artykułów z zakresu ESG przeczytasz w Monitorze PCDK. Pobierz TUTAJ


